piątek, 21 listopada 2008

Gary Criss - Rio De Janerio (1978)



Tak na szybko.Bez zbednych filozofii.
Gary Criss - Rio de Janerio to jeden z tych numerow ktorych moc mozna dostrzec dopiero na imprezie...W sumie znalem go dlugo,ale zawsze jakos tak bez wielkiego podniecenia.Ale kiedy chlopaki z Czikitas Brothers puscili go na imprezie i tlum szalal-dopiero zrozumialem. Cos jest z niektorymi numerami ze ich potencjal odkrywa sie dopiero w okreslonych sytuacjach.Tak jest niewatpliwie z tym numerem.Sam Gary Criss nagral tylko jedna plyte,ale za to wydana w salsoulu,o dosc monotonnej tematyce,sami zobaczie na tytuly:

A1
Rio De Janeiro (8:11)
A2
The Girl From Ipanema / Brazilian Nights (8:33)
B1
Amazon Queen (5:32)
B2
The Lady Is Latin (The Girl Is Bad) (3:57)
B3
My Rio Lady (3:14)
B4
The Calm Before The Storm (4:45)

Tak jak widzicie,raczej zamilowanie do dzwiekow i kultury latynoamerykanskiej tutaj panuje.Klasyk?Nie sadze,ale na pewno cos innego i wartego sprawdzenia.I moge zalozyc sie ze bedziecie nucic refren caly dzien..jak i ja to robilem po imprezie.Poza tym,fajna okladka.Lubie fajne okladki.Te z salsoulu zwlaszcza.Fajne.


Gary Criss - Rio De Janerio (1978)

Disco zwyciezy