wtorek, 14 sierpnia 2007

Poussez - Come on and do it/Never can say goodbye (1979)


Kompletnie nieznany w Polsce,slabo w Europie.W 1979 roku ubóstwiany w klubach i stacjach radiowych w stanach.


Za calym projektem stal,juz wtedy stydyjny weteran,Alphonse Mouzon.

Tutaj wiecej :

http://en.wikipedia.org/wiki/Alphonse_Mouzon


Pozwole sobie zacytowa jeden fragment z discomuseum ktory oddaje w 100% Poussez.

In the summer of 1979 there was no escaping the moans of Linda Ledesma (Mrs. Mouzon) or the breathy vocals of Christine Wiltshire (Christie Shire) or Holly Oas. The girls were topping the disco charts and creating a buzz as Poussez!

Christne Wiltshire zanim zaczela projekt Poussez byla juz wprawiona - wspolpraca z Herbie Mannem,Musique,Eddie Kendricksem ,Brunem Pagani i wieloma innymi.Takze do niewatpliwego sukcesu byla juz przyzwyczajona.

Alphonso(coz za imie adekwatne..) wyprodukowal po kolei 4 tracki,kazda pojedyncza byla wielkim hitem.O ile moga denerwowac pornograficzne (pojekiwania w Come on and do it przez minute) czy kiczowate wstawki(CZIKI CZIKI A A w Never can say good bye) to na abstrahujac od tego sa to genialne zarowno muzycznie (szczegolnie) ,jak i wokalnie numery.Nie zrazcie sie prosze,jak pierwszy raz uslyszycie Never Can say Goodbye..sluchajcie dalej.

1979 rok - najlepszy rok disco - Poussez pasuje tu idealnie .

Disco zwycięży.


Poussez - Come on and do it:
http://www.zshare.net/audio/31364963a48df5/

Poussez - Never can say goodbye:
http://www.zshare.net/audio/313676867605a1/

2 komentarze:

Kamil pisze...

cziki cziki:D niezle w sumie, ale w porownaniu z wczesniejszymi to po prostu "dobre"

Kubuś pisze...

no osi, jestem pod wrażeniem...:) tego bloga:)