wtorek, 11 września 2007

Mistral - Starship 109 (1978)


W dzisiejszym przemysle muzyki elektronicznej istnieje pare recept na sukces:

-Przyjac pseudo sceniczne ktore pomiedzy imieniem a nazwiskiem bedzie mialo slowo VAN,nawet jak sie jest polakiem ,ukraincem,wegrem czy tez innego pochodzenia gdzie przedrostki(to chyba sie tak nazywa) VAN nie wystepuja.Potem wypuscic obojetnie jakie gowno z MAgix music makera ,i sukces gwarantowany.Wszystkie wioski Cie pokochaja

-Zrobic jakies straszne gowno ,opierajac sie na jakims charakterystycznym elemencie wizerunku.Na przyklad stworzyc postac zaby w goglach wydajacej najbardziej na swiecie wkurwiajace dzwieki.

-I ostatnie ,i chyba najbardziej popularne ostatnio. Wziasc stary disco,funk,pop hit sprzed ilus tam lat,dodac radiowy wpadajacy w ucho tandetny bit i wypuscic jakos zespol pod nic nie znaczaca nazwa,moze sie nike nie skapnie.

Ale dlaczego o tym pisze?Bo mam nadzieje ze z numerem ktorego tutaj zamieszcze nikt tak nie zrobi.Nigdy.

Wpadlem na niego zupelnie przypadkiem.Zupelnie.Al Pacino,jako Michael Corleone ,po ujrzeniu swojej przyszlej zony na Sycyli,uzyl zdania -to bylo jak uderzenie pioruna,momentalnie.Albo cos w tym stylu.Ja tak mialem z tym kawalkiem.

W tym niewatpliwym przykladzie ze istnialo cos takiego jak "Space Disco",wokal po prostu zabija.Przesluchalem ten numer ze 150 razy i jeszcze mi sie nie znudzil.

Dunski zespol.Tak dunski.Znacie jakis inny?Ja tylko jeden.Shocking Blue,zalozony paradoskalnie przez Robbie Van Lewuanna,tego samego co wlasnie Mistral.

Grupa,z tego co mi i internetowi wiadomo,nie wypuscila zadnej 12tki.Same 7calowe single.Nie moge w sumie dojsc dlaczego.Te plyty sa nie do dostania,widzialem tylko jeden singiel 7" za 30 funtow..Zazdroszcze posiadaczowi.Bardzo.Starship pochodzi z 7tki na ktorej znalazl sie rowniez utwor Love Destruction,ktorego nie slyszalem.Ich dyskografia wygladala mniej wiecej tak:

Jamie
3-12-1977 15 8
Starship 109
8-4-1978 9 8
Neon City
21-10-1978 37 3
You're My Hero 1980


I Feel It 1980


Cati-Ca-Too 1980


Co ciekawe,www.discogs.com milczy na temat wiekszosci tych plyt,a biorac pod uwage ze to biblia plyt muzycznych ,to swiadczy o tym jaki to rare.

Ciesze sie ze moglem sie z Wami tym podzielic,bo to piekna muzyka.

http://www.zshare.net/audio/357604689e886f/

Disco zwyciezy.

3 komentarze:

Kamil pisze...

chcialbym dodac ze wiekszosc dzwiekow w tym utworze to przesterowane gitary, po prostu mocno przesterowane^^ genialnie wrecz^^. A ta wstawka "z pokladu" 109? genialne:D ale krotkie:/

Miko pisze...

uh no dla mnie niestety takie wokale zalatuja jakims oldskulowym dancingiem ;] co do robienia hitow to pierwsze 20sekund idealnie nadaje sie do wyciecia pociecia i zremiksowania, niekoniecznie w stylu radio eska bardziej jakis re-edit jak to robia pilooski, maalstrom i reszta.

Anonimowy pisze...

Shocking Blue jest holenderski z tego co wiem. Co do duńskich kapel to na myśl przychodzi mi jedynie Aqua. Też klasyk.