skip to main |
skip to sidebar
Jakiś czas temu(w sumie juz calkiem spory)zabralem sie za kompilowanie skladanek disco - rocznikowo..od 1976 do 1982.Przybraly one nazwe Osses Sound i od tej pora kazda skladanka ktora zamieszczam nosi to miano.1976.Jezeli mialbym oceniac ta skladanke przez pryzmat kolejny i przez latwosc jaka idzie ja przesluchac komus kto jej nigdy nie slyszal to daje jej tak 7/10.A dlaczego?1976 rok to taki jakby przejsciowy..niby juz sie zaczelo ale dopiero disco raczkowało..jakby dopiero 1977 wszystko ruszylo.Wielki Boom.Prawie jak na Wall Street w 1929.Prawie.Powyzsza uwaga nie przesadza jednak o tym ze to zla skladanka.Ze numery sa slabe.Nie,nie.Po prostu na tle kolejnych lat slucha sie ich specyficznie.Jak dla mnie wygrywa kilka numerow - WIadomo Side Effect .Cathedrals francuskiego artysty Davida Charles L'Heureux to prawdziwy rarytas ,wydany jeszcze w Pyramid records,zanim przeszedl do Casablanci.Przypomnial go pozniej Dimitri from Paris na Disco Forever.No i jest tez Cerrone i genialny instrumental Disco Juice..Sprawdzie sami.Tracklist:01. [Osses Sound - 1976] - Side Effect - Always there02. [Osses Sound - 1976] - D C La Rue - Cathedrals03. [Osses Sound - 1976] - Jimmy Sabater - To be with you04. [Osses Sound - 1976] - El Coco - Let's get it together05. [Osses Sound - 1976] - S.S.O - Tonight the night06. [Osses Sound - 1976] - Loleatta Holloway & Salsoul Orchestra - Dreamin'07. [Osses Sound - 1976] - Double Exposure - Every man has got to carry his own weight08. [Osses Sound - 1976] - Cerrone - Take me09. [Osses Sound - 1976] - Atmosphere - Disco juice10. [Osses Sound - 1976] - Silver Convention - Dancing in the aisleshttp://www.sendspace.com/file/q7h3pyDisco zwycięży.
Ta roznegliżowana Pani przywiazana do słupa niczym Jane Fonda w Barbarelli,zwiastuje tylko jedno - bedzie dobrze(notabene to chyba jedna z lepszych okladek obok Battlestar Gallactica Giorgo Morodera i Star Wars Meco)Orlando Riva Sound nalezy do waskiego grona wykonawcow tworzacego tzw(wlasciwie to nazwane przez Funkoffa i moja skromna osobe) Kokainowe disco.Wolne ,wrecz narkotyczne brzmienie z zenskimi wokalami,zazwyczaj chorkami przywodzi na mysl jedna z wkladek do plyty Isaaca Hayesa...poszukajcie ,a sami dojdziecie do tego o ktora mi chodzi.Niemiecki zespol - brzmienie salsoulowskie.I to wlasnie w tej wytwórni Anthony Monn wydal swoja pierwsza plyte .Pierwszym singlem bylo ponad 9 minutowe Moon Boots(mikowane przez samego Toma Moultona,guru) jednak utwor prezentowany powyzej jest zdecydowanie lepszy ...Zaraz zreszta bedziecie mieli okazje sprawdzic to sami.Grupa to raczej typowy one-hit-wonder.Co prawda w 1981 roku wystapila nawet na Eurowizji ale nie wiem czy to sa powody do dumy..http://www.zshare.net/audio/42020790fcfc1b/Disco zwycięży.
Tak wiem - okladka nie zachęca do dalszego czytania.Ale można zaryzykować.Alec R.Costandinos.Ile osób w Polsce slyszało to nazwisko?Pewnie garstka.Ale trudno sie dziwic - w czasach kiedy święcił triumfy,bylismy na etapie Sipińskiej i Rodowicz a disco kojarzylo sie z chałą.Bliski współpracowanik Cerrone(można sie zastanawiać kto właściwie byl czyim wspolpracownikiem) w 1977 roku stworzył epickie wręcz dzieło."Disco Suite" jak zwykli nazywac dzieła Costandinosa ludzie zza Wielkiej Wody.Romeo i julia w wersji disco.Absurdalne?Pozornie.Ta ponad 30 minutowa suita podzielona na 4 czesci(w efeckie 2 kawalki po 16 minut) zachwyca moze nie wokalem ale na pewno cala strefa muzyczna.Costandinos ma zdecydowanie najlepsze smyczki w biznesie disco.Sprawdzie sami - ok.1:30 pierwszego utworu.Costandinos stworzyl kilka takich suit - Hunchback Of Notre Dame,Simon Peter Suite,Trocadero Blue Citron..Wydal tez calkiem fajne(troche inna od reszty)plyte Americana.PolecamA teraz uczta .Bynajmniej nie ostatnia wieczerza.www.sendspace.com/file/1okprxDisco zwycięży.
Tak się zastanawiałem od czego by tu zacząć..A wierzcie mi-mając na myśli setki wypasionych numerów- nie jest łatwo.Nie jest.
Stwierdziłem że zacznę od numeru jeden.Od najlepszego.Wybranego przez tysiąc dj'i ,kolekcjonerów,koneserów muzyki disco i nie tylko.W rankingu strony www.discomusic.com (notabene polecam bo to najlepsze źródło informacji w sieci,proponuje zalogować się na forum-szczena opada) ,Cerrone - Love in C Minor został wybrany z pośród 500 utworów...NUMEREM 1 muzyki disco..Także chyba warto go tu zamieścić.
A kto to wlaściwie jest ten wąsaty casanova na zdjęciu rodem z filmów dla dorosłych z lat 70 tych?Wizjoner.Innowator.Człowiek który zmienił oblicze muzyki disco,wprowadził rozbudowane partie perkusyjne,elektronikę i 16 minutowe suity..
Gdy w 1976 roku wraz z Aleciem R.Costandinosem wypuścili Love in C minor,na rynku zagrzmiało.Ale nie tylko europejskim,nie nie.Wszak pionier Eurodisco sam nie przypuszczał ze zdobędzie rynek amerykański,kilka milionów egzemplarzy ,pokazało ze tak niewątpliwie sie stało.
Love in C minor prezentował zupełnie inne wrażenie estetyczne niz amerykańska scena mocno zabarwiona funkiem.Dla jednych to plus.Jednak dla większości teraźniejszych wannabe funkowców to niewątpliwy minus.
16 minut Eurodiscowego miodu ,z rąk Jeana Marca Cerrone -teraz specjalnie dla Was.Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy.Na pewno pojawi sie tutaj jeszcze nie raz,ale narazie tyle.
www.sendspace.com/file/ggtfdf
Disco zwycięży.
Parafrazujac tytuł piosenki Bohannona niniejszym rozpoczynam działalność(czy krótką czy długą to sie zobaczy...) tego bloga..Na wstępie chciałbym tylko napomnkąc iż to moj pierwszy w zyciu blog.. Jakos zawsze napawało mnie to obrzydzeniem i kojarzyło z 14-latkami co pojadły wszystkie rozumy jak dostały neostrade na gwiazdkę..ale nie o tym,nieważne.O czym bedzie ten blog?Jak nie trudno sie pewnie domyslic..o disco.Tak,muzyce disco.Brzmi slabo?Kiczowato ,tandetnie?Disco to syf ,tandeta itp...No coz..Ile ludzi tyle opini.Ale w sumie jezeli wiedza ludnosci o disco konczy i zaczyna sie na Boney M i Village People a królami disco sa(byli?) Bee Gees to trudno sie wlasciwie dziwic..To slowo ma tak pejoratywny wydźwięk u nas w kraju jak mało które..na dodatek kojarzy sie z Italo Disco,gdzie 90% to rzeczywiście plastik i tandeta.Jednak w tym blogu nie będzie Bee Gees.Nie będzie tez Boney M.Nie będzie nawet Village People!Tragedia..NOTPrelude,Casablanca,West End,T.K Record,Atlantic, Maligator i oczywiście Salsoul, to tylko niektore z wytworni których wykonawców będziecie mieli tutaj okazje usłyszeć..Zatem zapraszam do lektury,słuchania i dyskusji.Jedziemy.I pamiętajcie - Disco Zwycięży.To tyle.Post startowy.Testowy.123.Over.